11 rzeczy, których nie wiedziałeś o Stingu

Wydaje się, że Sting działa na muzycznym rynku już od tylu lat i zyskał tak dużą popularność, że trudno dowiedzieć się o nim czegoś nowego. Tymczasem biografia wybitnego wokalisty obfituje w interesujące fakty, niekoniecznie znane wszystkim fanom. W oczekiwaniu na zbliżający się koncert Stinga w Polsce przygotowaliśmy kilka ciekawostek na temat brytyjskiego artysty.

Sting żadnej pracy się nie boi

Sting, a właściwie Gordon Matthew Sumner, przed rozpoczęciem scenicznej kariery pracował na budowie, jako ochroniarz w klubie i magazynier. Po przerwaniu studiów znalazł zatrudnienie w administracji. Został urzędnikiem w dziale zajmującym się podatkiem dochodowym, w instytucji będącej brytyjskim odpowiednikiem urzędu skarbowego. Później przez dwa lata pracował jako nauczyciel w rzymskokatolickiej szkole podstawowej w Cramlington.

Kariera w zespołach

Muzyk, zanim zdecydował się występować solo, był członkiem rozmaitych zespołów. W kapelach The Phoenix Jazzmen i The Newcastle Big Band grał na basie. Później w Last Exit i Strontium 90, oprócz gry na instrumencie zaczął również śpiewać. Po tym, jak w 1977 roku założył The Police, stał się prawdziwym multiinstrumentalistą. Grał na basie, instrumentach klawiszowych i saksofonie. Jego największym atutem był jednak – i nadal jest – wyjątkowy głos, którym potrafi operować w niezwykle umiejętny sposób. To właśnie z The Police Sting zdobył ogólnoświatową sprawę – albumy zespołu rozchodziły się w wielomilionowych nakładach, a jego przeboje takie jak „Message in a Bottle” docierały do pierwszych miejsc list przebojów. Muzycy grali wspólnie do 1986. Grupa reaktywowała się w 2007 roku, by wyruszyć w ostatnią trasę koncertową. Po 2008 Sting kontynuował karierę solową, odnosząc kolejne sukcesy.

Zwierzęcy pseudonim

Angielskie słowo „sting” oznacza „żądło”. Muzyk otrzymał ten pseudonim w trakcie jednego z koncertów z Phoenix Jazzmen. Występował wtedy w swetrze w czarno-żółte pasy. Lider zespołu, Gordon Solomon, stwierdził, że jego kolega wygląda zupełnie jak trzmiel. I stąd też wziął się pseudonim Sting.

Twarzowe okładki

Na podstawową dyskografię brytyjskiego artysty składa się 13 albumów studyjnych, 6 albumów koncertowych i 9 składanek. Wizerunek Stinga nie pojawia się tylko na 3 okładkach płyt. Twarz gwiazdy muzyki stała się też inspiracją dla twórcy komiksu „Hellblazer”. Postać Johna Constantine była narysowana na podobieństwo Stinga. Chociaż w słynnej ekranizacji komiksu w rolę walecznego egzorcysty wcielił się Keanu Reeves, pojawiły się pomysły, żeby to właśnie muzyk zagrał w filmie.

Wujek Stinga jest Polakiem

Krewny angielskiego wokalisty pochodził z Warszawy. Sting wspomniał w jednym wywiadów, że jego wujek Stanisław wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Osiedlił się w Newcastle i tam został górnikiem. Sting wyznał, że miał bardzo dobre relacje z krewnym i czuł się spokrewniony z Polakami.  

Niecodzienne upodobania

Gwiazdor uwielbia bary ze striptizem. Dlaczego? Twierdzi, że to jedyne miejsca, w których może spokojnie się napić i nikt się na niego nie gapi, bo wszyscy zajęci są innymi atrakcjami. Ponadto Sting otwarcie przyznaje, że gardzi rock’n’rollem, a muzyka powstała w latach 1955-1980 koszmarnie go nudzi. Jego ulubionym gatunkiem jest natomiast jazz.

Sting nie lubi programów typu X-Factor

Wokalista wzbudził kiedyś kontrowersję swoją niepochlebną wypowiedzią na temat znanego talent show. Stwierdził, że nie poradziłby sobie w podobnym programie, dlatego że brzmi po swojemu, a poszukiwani są ludzie brzmiący jak ktoś inny. Uznał, że w decyzjach jury czy producentów dominują stereotypy. Jurorzy nie zwracają uwagi na „czynnik x”, lecz chcą wykreować drugą Mariah Carey czy drugą Whitney Houston. Poradził też, by muzycznych talentów szukać w klubach i pubach.

Swatanie gwiazd

To właśnie Sting poznał ze sobą Madonnę i Guya Ritchiego. Para później się pobrała. Muzyk jest ojcem chrzestnym ich syna, Rocco.

Sting aktorem

Sting ma na koncie aż 19 ról aktorskich. Występował w filmach, serialach i użyczał głosu. Zadebiutował na ekranie w 1979 roku. Zagrał w filmie Franca Roddama „Ouadrophenia”. Później wystąpił w produkcji „Syrop z siarki i piołunu”. Następna była rola w pamiętnej „Diunie” Davida Lyncha. Sting zagrał też w filmach „Oblubienica Frankensteina”, „Obfitość”, „Julia i Julia”, „Przygody barona Munchausena” Terry’ego Gilliama, „Groteska”, „Burzliwy poniedziałek” i  „Porachunki”. W animacji „Film o pszczołach” Sting zagrał samego siebie.

Wystąpił również w teledysku do utworu „Money For Nothnig” Dire Straits. Co ciekawe, artysta był też rozważany do głównej roli męskiej w filmie „Pretty Woman”. Ostatecznie otrzymał ją Richard Gere. Sting był także jednym z aktorów branych pod uwagę do tytułowej roli w horrorze „Dracula”. Angaż otrzymał Gary Oldman. Kino chętnie korzystało również muzycznej z twórczości Stinga. „Shape Of My Heart” było centralnym punktem ścieżki dźwiękowej do kultowego już filmu „Leon Zawodowiec”.

Niezwykła rodzina

Sting urodził się w Wallsend, robotniczej dzielnicy Newcastle w Anglii. Jego matka Audrey, pracowała jako fryzjerka, a ojciec, Ernest, był mleczarzem. Muzyk ma brata Philipa i dwie siostry: Anitę i Angelę. Wychowano go w tradycji religii rzymskokatolickiej – prawdopodobnie dlatego, że jego babka pochodziła z irlandzkiej rodziny. Sting jest ojcem szóstki dzieci. Dwójkę ma z pierwszą żoną, Frances Tornelty, a czwórkę z Trudie Styler, z którą od wielu lat tworzy szczęśliwy związek. Coco Sumner, córka Stinga z drugiego małżeństwa, jest wokalistką i założyła zespół I Blame Coco. Jake Sumner, jej starszy brat, został modelem. Jego narodziny zostały udokumentowane w filmie „Bring on the Night”. Najstarsza córka Stinga, Fuschia Sumner, zajmuje się aktorstwem. Sting w 1989 wraz z Trudie Styler założył Fundację Ochrony Lasów Tropikalnych. Wcześniej, w 1984 roku, był też członkiem Band Aid.

Największy przebój

Piosenka „Every Breath You Take” to najczęściej zamawiany utwór w radiach na świecie. Legenda narosła wokół utworu głosi, że Sting napisał swój przebój po przebudzeniu się w środku nocy. Co ciekawe, tylko dzięki piosence „Every Breath You Take” artysta zarabia średnio 200 tysięcy dolarów dziennie.

Sting to niekwestionowana legenda. Autor wielu hitów, filantrop i inspirująca postać, jest jednym z najbardziej wszechstronnych i płodnych artystów przełomu stuleci. Ciekawostki, które przedstawiliśmy powyżej, są tylko fragmentem jego fascynującej historii. Wokalista, muzyk i kompozytor od lat potrafi wzruszać, energetyzować, wprowadzić w nastrój melancholii, dlatego jego koncert w Krakowie będzie niezapomnianym doświadczeniem. W utworach Stinga pobrzmiewają tak odległe od siebie gatunki, jak jazz, reggae, rock czy muzyka klasyczna. Wszystkie elementy łączą się ze sobą w niepowtarzalny sposób, o czym po raz kolejny można będzie się przekonać w ramach zbliżającego się występu artysty w Polsce.